Ikarus 280 z dostawy 1995.
Nówki sztuki dostarczone z Budapesztu koleją, oczekiwały przez dwa dni na odbiór i rozładunek prezentując się na platformach towarowych, odstawionych na stacji Warszawa Gdańska.
Montaż odbywał się na zajezdni R-13 "Stalowa", a następnie o własnych siłach wozy rozjechały się do przydzielonych zajezdni.
Przez pierwsze miesiące obcierały o asfalt zwisającymi z podwozia łańcuszkami.
Foto: P.B. Jezierski
Ocena tego pliku (Aktualna ocena : 4.6 / 5 z 11 głosów)
Na początku sądziłem że te łańcuszki to do odprowadzania ładunków elektrycznych, tak jak modne kiedyś gumowe paski. Ale każdy ikarus pod przednim zderzakiem miał łańcuszki albo dźwignie - do czego to było? Odwadnianie zbiorników powietrza?