|
|
9509
|
Hybrydowe MANy są bardzo widoczne na stołecznych ulicach. Garb na dachu pozwala odróżnić je z daleka od innych wozów. W autobusie tym mamy szeregowy układ hybrydowy. Silnik spalinowy zasila prądnicę i jest połączony z silnikami napędowymi tylko kablami elektryki.
W wersji pojazdu z 2010 r. superkondensatory MAN UltraCap gromadziły energię 0,4 kWh przy masie 400 kg (myślę że te parametry są nadal podobne). Były one w stanie oddać prąd o napięciu 400-750V i natężeniu aż 500 A. To podobny prąd jak przy rozruchu trolejbusu. Ktoś może powiedzieć, że w akumulatorach samochodowych też są natężenia 500A. Jednak warto zwrócić uwagę, że tam napięcie prądu jest dużo niższe - 12 V, co przekłada się na mniejszą energię. Superkondensatory są z przodu, na dachu, a za nimi znajduje się system wytwarzania mocy.
|
|
Złośliwości...
Bardzo takich komentarzy się jednak wystrzegamy.
A Solaris także głupoty porobił ze światłami dziennymi.