|
K O M U N I K A T Y |
| Strona główna > MZA R-6 Redutowa (ob. R-5) - nieczynna od 01.12.2013 > Jelcze M181M z R-6 |
| PLIK 14/1048 | ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
|||
|
| Ocena tego pliku (Aktualna ocena : 2.2 / 5 z 17 głosów) | |||||
| Infomacje o pliku | |
| LINK DO ZDJĘCIA: | http://omni-bus.eu/omnigaleria/displayimage.php?pid=19115 |
| Nazwa pliku: | 7991.jpg |
| Nazwa albumu: | JP / Jelcze M181M z R-6 |
| Ocena (17 głosów): | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Słowa kluczowe: | M181M / 7991 / 116 / Marymoncka |
| Data: | 2010-03-30 |
| Miejsce: | Marymoncka |
| Numer pojazdu: | 7991 |
| Numer brygady/linii: | 15/116 |
| Wielkość pliku: | 248 KiB |
| Data dodania: | 25, Marzec 2020 |
| Wymiary: | 1200 x 800 pikseli |
| Wyświetleń: | 1015 razy |
| Ulubione: | Dodaj do ulubionych |
Komentarz 1 do 18 z 18 Strona: 1 |
|
|||
|
I te okna na różnych wysokościach...
|
|
|||
|
I drzwi zamykające się i otwierające z koszmarnym zgrzytem. Zapach oleju napędowego. Walenie zadkiem w asfalt. Ryk prawie nie wyciszonego silnika. Za to "niewiele później" Warszawa kupiła znakomite MANy i Solarisy.
|
|
|||
|
W przeciwieństwie do 12 metrowych gniotów te odkurzacze dały się lubić. Dużo ich nie było i wspomniany przez oko klimat dało się polubić
|
|
|||
|
Seria 79 miała wyższe oparcia i miększą wkładkę w siedzeniach 😃 Pod koniec eksploatacji większość dostała po odbudowie typowe plastiki z gniotów.
|
|
|||
|
W pełni się zgadzam że mimo wszystko przeguby miały w sobie "to coś", podczas gdy gnioty były naprawdę beznadziejne. Ostrobramskie odkurzacze miały LEDowy zegar dla pasażerów. A na tym zdjęciu widać że one nie były tak po prostu pokraczne ale to było wystudiowane. Trzy poziomy okien i krzywo zamontowany klimatyzator - takie smaczki
|
|
|||
|
Powoziło się tym niespecjalnie miło. Solówkami jakoś lżej, bez tej huśtawki na byle nierówności.
|
|
|||
|
O tym huśtaniu to różne opowieści słyszałem.
|
|
|||
|
Słyszałeś, kiedy ja odczuwałem ich skutki na własnej du... (skórze). Ot co.
Poza tym, nasze pierwsze nie miały klimy. Powody znane - mam nadzieję.
|
|
|||
|
Marcin - imfantylnie, ale szczerze: czemu tych odkurzaczy tak nie lubiłeś? Paskudne to były, ale co się działo przy powożeniu?
|
|
|||
|
Przeguby to najgorsza padaka była. Tak jak 2294 napisał plus jeszcze niezapomniane wrażenie jak przy mocniejszym dodaniu gazu przy prędkości ok 40/50 naczepa zaczynała jak wahadło latać od lewej do prawej zamiatając sąsiednie pasy ruchu! Popracowałem od 09.2011 do samego schyłku R6 na tym zakładzie to coś wiem o tym...
|
|
|||
|
Nic ująć z kom. kol. SP45-166. Dodać, że na mokrym to byle wyjazd z zatoki z wiatą czy słupkiem ustawionym blisko krawędzi jezdni stanowił zagadkę: walniesz czy się uda ruszyć bez uślizgu (długi zwis tylny). Nie raz otarłem się zadem o tablicę z piktogramem autobusu. Drzwi odbijające niemiłosiernie, częściej niż w solówkach. Wahadło prawo- lewo (kol. wspomniał) jak i ruchy posuwisto- zwrotne wywołane byle garbem poprzecznym, nierównością. Bujałeś się często jak osierocone dziecko, aczkolwiek krótko. Nie umiem przedstawić tego bardziej przejrzyście. Może inni kierowcy dodadzą coś od siebie.
|
|
|||
|
Masakra. A Węgrzy poradzili sobie z tym już w 1966 roku, a poprawili przy pchaczach 20 lat później...
|
|
|||
|
Może ten cały Huger tam zawodził, albo chińska podróbka?
|
|
|||
|
Nie sądzę, to firma z ogromnym doświadczeniem, praktycznie monopolista. Raczej wadliwy projekt autobusu. Na pewno nie pomagał długi zwis tylny.
|
|
|||
|
A Lion's City GL? Też sekcja B dłuższa.
|
|
|||
|
Pewnie jakoś lepiej to wyważyli albo zestroili z mechanizmem przegubu. A jelcz sprawiał wrażenie zrobionego na szybko i byle jak. Teraz chyba jest łatwiej bo nawet takie "firmy" jak Solbus czy Ursus z tym akurat nie miały problemów?
|
|
|||
|
Ale Marcinie musisz przyznać że nie wszystkie wozy to miały w takim samym nasileniu. U jednych występowało bardzo rzadko na suchej jezdni prawie wcale, u innych notorycznie i strach tymi wynalazkami jechać szybciej niż 40-50... przypuszczam że chodziło o serwis na zakładzie... wadliwa konstrukcja też robiła swoje. Pamiętam też że układ przycisków w kabinie przegubów też był różny. Nie wiem czy były dwa identyczne... do zalet przeguba należało to że miał wlew paliwa za przegubem i nie waliło wachą jak w solówce.
|
|
|||
|
Przyznaję, masz rację. Nie wszystkie były aż tak kiepskie, ale znakomita większość. Tak, plusami było w serii 79xx otwieranie drzwi jak w 120M z lewej strony pod oknem jak za dawnych czasów. Mniejsze chybotanie i miękka kierownica.
|
Komentarz 1 do 18 z 18 Strona: 1 |