Muszę przyznać, że pomalowane błyszczącym nowością metalicznym lakierem Citaro z klimą, kolorowymi wyświetlaczami, diodowym oświetleniem do jazdy dziennej i cichutkimi silnikami spełniającymi normę EEV zrobiły na mnie spore wrażenie. W Groningen w 2010 roku tak wyglądał cały tabor firmy Qbuzz (a przynajmniej cały jaki ja widziałem). W tym czasie w Warszawie dość normalnym widokiem były jeszcze Ikarusy i Jelcze.